| Butyński: Wymuszona odwilż |
|
|
|
| Autor: Adam Butyński | |
Po co to wszystko - pytam w imieniu mieszkańców - po co ta akcja szkodzenia mieszkańcom? Ta gmina jest także gminą mieszkańców osiedla truskawkowego - skąd potrzeba ich wykluczania? Czy nie lepiej uszanować wszystkich ludzi? - decyzję Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego komentuje redaktor naczelny Adam Butyński.Powoli z mętnej lodowatej toni udowadniania na siłę , że w Jerzmanowej nie istnieje „osiedle truskawkowe” i okłamywania Rady Gminy przez jej Przewodniczącego, że drogi na osiedlu na pewno nie są gminne – wyłania się czubek normalności . Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego w Głogowie w wydanej 15 stycznia 2010 roku DECYZJI nr 4/10 – nakazuje Gminie Jerzmanowa na drodze gminnej jaką jest niewątpliwie ulica Malinowa (do końca 2010 roku ) wykonać przepust na rowie i zapewnić utwardzenie i przejezdność tej ulicy. Do czasu wykonania nakazu rów ma być zabezpieczony i oznakowany . Nadzór budowlany nie dał wiary próbom „ rozwadniania i opowiadania” w stylu , że toczą się jakieś sprawy w SKO – stwierdził ,ze drogi są gminne i wydał nakaz jedynemu właścicielowi drogi czyli Gminie. Niby nic wielkiego… Decyzja jakich być może wiele, a jednak jakże inna dla mieszkańców- to ogromny sukces i nadzieja – cieszmy się nawet przez łzy, śmiechem innym jak Rada Gminy . Jak się przypomni ,że już w roku 2004, po 6 latach od powstania osiedla , prosiliśmy Gminę o wykonanie przepustu i zajęcie się drogami na osiedlu, zamiast tego – wójt wystąpił do SKO w Legnicy o unieważnienie własnych decyzji podziałowych dotyczących dróg na osiedlu ( nie decyzji poprzedniego wójta) . Od sześciu lat ( a razem po 12 latach ) trwa walka Gminy z własnymi mieszkańcami, o coś co nie jest do” wygrania”. Drogi zostały nieodwołalnie przejęte przez gminę i tak są opisane w księgach wieczystych. Zmienić to może tylko dobrowolne przejęcie dróg przez poprzednich właścicieli, a to jest niemożliwe… Po co to - pytam w imieniu mieszkańców - po co ta akcja szkodzenia mieszkańcom? Ta gmina jest także gminą mieszkańców osiedla - skąd potrzeba ich wykluczania? Czy nie lepiej uszanować wszystkich ludzi? Podejrzewam, że upór i nieracjonalne postępowanie, łącznie z zaczarowywaniem rzeczywistości, która, jak widać po tej jaskółki, nie da się dalej zaczarować i zakłamać - może ( choć tego nie życzę) wiele kosztować gminę w tym roku. Na pewno nie będzie to wina „wykluczanych ” mieszkańców - pada pytanie, czy koszt zawziętości i braku racjonalizmu powinna ponosić Gmina, czyli my wszyscy, czy może tylko Ci, którzy są nieracjonalni - wbrew logice i prawdzie. Po ustąpieniu zimowych śniegów wyłonią się zapewne z mętnej toni inne przygotowywane przez naszych mieszkańców „ kształty normalności ” zmuszające do uznania tego, co oczywiste w obliczu trzech po raz kolejny wydanych wyroków Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, potwierdzających , że drogi są gminne. Życzę przez tych kilka miesięcy kadencji spokojnych snów i wysokich diet Radnym Gminy , których nie było stać na zakup okularów dla zobaczenia tego, co wszyscy widzą na około. Śmieją się z tego nie tylko lekarze i prawnicy, śmiech z tej sytuacji jest powszechny – dla naszych mieszkańców osiedla jest śmiechem rozpaczy, szczególnie że kolejny raz deklaracje publiczne o inwestowaniu na osiedlu w roku 2010 ( jeżeli zapadną wyroki WSA ) okazały się kpiną z ludzi i mieszkańców – Rada Gminy „w okularach” nie zauważyła potrzeby inwestycji na truskawkach. Smutny i weselszy A.B. |
| « poprzedni artykuł | następny artykuł » |
|---|




Po co to wszystko - pytam w imieniu mieszkańców - po co ta akcja szkodzenia mieszkańcom? Ta gmina jest także gminą mieszkańców osiedla truskawkowego - skąd potrzeba ich wykluczania? Czy nie lepiej uszanować wszystkich ludzi? - decyzję Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego komentuje redaktor naczelny Adam Butyński.

